Wiosna 2010 - moja okolica

Do menu głównego

Mamy kwiecień, więc robi się już ciepło (trochę za ciepło... aż 20 stopni!), więc warto wybrać się na spacer po terenach zielonych. Dzisiaj chcę podzielić się kilkoma fotkami z parku który znajduje się niedaleko (no dobra, ponad dwa kilometry) mojego domu. W okolicy występuje kilka gatunków płazów - staw jest zamieszkiwany przez traszki grzebieniaste (Triturus cristatus) oraz zwyczajne (Lissotriton vulgaris), których jednak nie udało mi się sfotografować... ogólnie rzadko je widuję. W innym zbiorniku wodnym ("moim bagnie") rozmnażają się żaby moczarowe (Rana arvalis) oraz kumaki nizinne (Bombina bombina), więc nie jest tak źle, jak na środek miasta. Z rzeczy bardziej praktycznych, mam gdzie łowić liścionogi (zadychry lub dziwogłówki wiosenne) oraz dafnie/rozwielitki.


Ładny, słoneczny dzień. Wiatr lekko wieje, ani za ciepło, ani za zimno- w sam raz. Brakuje tylko, żeby hałas samochodów z ulicy kilkaset metrów dalej przestał tu docierać.

Wiosna - wszystko szybko rośnie!


I śpiewają sobie w lesie ptaszkowie różni...


I całą zimę się czekało, siedząc w domu i myśląc "ale bym się wybrał na spacer do lasu", rzecz jasna, wiosenny. A jak ta wiosna się skończy, nie będę mógł się doczekać następnej. Teraz w końcu mogę chodzić po lesie, który jest zielony, no i przyglądać się mojej ulubionej części bagna - "zalanemu brzegowi" z roślinkami wybijającymi nad powierzchnię wody.



Do góry