Wiosna 2011 w mojej hodowli

Do menu głównego

Pierwszą z nowości jest pojawienie się traszek alpejskich (Triturus carnifex) w mojej hodowli. Od znajomego hodowcy z Portugalii dostałem trochę skrzeku z hodowli, z którego uzyskałem kilkanaście larw, z których obecnie część jest już morfami. Zarówno larwy, jak i przeobrażone młode traszki u tego gatunku mają wspaniały apetyt, który niestety oznacza również wysoką agresję, dlatego większość larw odchowywałem w osobnych pojemnikach. Maluchy bardzo szybko rosną i może już w przyszłym roku będą się rozmnażać.


Larwy traszek chińskich i riukiańskich rosną wolno. Powodem jest przede wszystkim dość uboga dieta (większość produkcji moich hodowli karmowych pochłaniały rosnące larwy traszek alpejskich), ale także za duże zagęszczenie w zbiornikach oraz dość niskie temperatury wody przez większość wiosny.


Ostatnio robiłem porządki w akwarium traszek chińskich, i miałem okazję przekonać się, ile zwierzaków tak naprawdę w tym zbiorniku żyje. Jak widać, oprócz czterech dorosłych było też kilka larw i garść morfów, w tym ostatni w mojej hodowli przedstawiciel gatunku C. ensicauda.


Traszki H. cyanurus trafiły już do swojego docelowego akwarium roślinnego, gdzie rosną jak na drożdżach, "pasąc" się na łące utworzonej z "glosi" - Glossostigma elatinoides.


Po "małych" niesnaskach w akwarium i kilkutygodniowej separacji, samce Paramesotriton chinensis, ochrzczone jako Virilis i Fortis(fot) zamieszkały razem z powrotem w akwarium z pudła. Wczesną wiosną dostałem też od znajomego skrzek aksolotli - na zdjęciu jedna z larw, która niestety nie chciała za bardzo pozować.


Do góry