Ślimaki

Do menu głównego

Tutaj znajduje się trochę informacji na temat sympatycznych i przydatnych mieszkańców akwarium, jakimi są ślimaki


Po pierwsze - zatoczki. Często spotykane, niewielkie ślimaki o muszli zwiniętej w jednej płaszczyźnie. W naturze występujące zatoczki rogowe (Planorbarius cornaus) osiągają spore rozmiary (nawet 4 cm średnicy muszli), jednak ze względu na zbyt wysoką temperaturę, w akwarium trudno wyhodować osobniki wielkości 1,5 cm. Krążą mity o tym, że zatoczki zjadają rośliny, jest to oczywiście nieprawda- mogą najwyżej zjadać nadgnite i martwe części liści. Zatoczki nie są lubiane również z powodu szybkiego rozmnażania się i tworzenia "plag" - niektórzy w celu ich zwalczenia stosują jakieś szalone pułapki, zabijają mnóstwo osobników, a potem zamartwiają się, że kilka cały czas chodzi po akwarium, nieświadomi, że nie da się ich wytępić do końca (chyba, że ma się w akwarium zwierzęta żywiące się ślimakami, jak bocje czy kolcobrzuchy), ale po co to robić, skoro po takiej egzekucji ślimaki nie rozmnażają się już w takim tempie i nie stanowią "zagrożenia dla estetyki zbiornika". Inni czepiają się ich odchodów- ja osobiście nie widzę różnicy między "szkodliwością" odchodów ślimaków a tych od np. popularnych krewetek słodkowodnych. Wracając do tematu wielkości i szybkiego rozmnażania, trzeba pamiętać, że większy zatoczek składa większe kokony, z których wykluwa się więcej młodych ślimaczków. Często łapię pęsetą średniej wielkości ślimaki, zgniatam, strzepuję odłamki muszli i podaję taką miazgę traszkom, które przepadają za w ten sposób przygotowanymi ślimakami. Innym gatunkiem zatoczka, spotykanym w akwariach, jest Gyraulus albus, jednak widziałem tego ślimaka w swoim akwarium może ze dwa razy i nie mam z nim żadnych doświadczeń, ale wiem, że też jest nielubiany, jak się zbyt gęsto namnoży.


Świderki (Melanoides tuberculata) - chyba jeszcze częściej spotykane ślimaki mieszkające w podłożu. Zjadają detrytus, różne inne szczątki, jak to ślimak - wszystkożerny. W dzień zazwyczaj przekopują podłoże, w nocy często wychodzą na szyby, ale nie jest to regułą. Jeśli wierzyć angielskiej nazwie (Malaysian trumpet snail), to pochodzą z Malezji. Nie wiem, jak duże rosną, ale u mnie największe osobniki miały 2,5 cm długości muszli. U mnie nigdy się poważnie nie namnożyły, chociaż widywałem akwaria, w których było ich o wiele za dużo, ale to raczej w przypadkach, gdzie warstwa żwiru na dnie była bardzo niska.


Rozdętki (Physa sp.) - Bardzo szybkie, jak na ślimaki. Rosną nie większe niż 1,5 cm ale i takie okazy są trudno spotykane, większość rozdętek ma do 0,5 cm długości muszli. Również nie jedzą roślin, ich kokony są bardziej "trójwymiarowe" od kokonów zatoczków (to małe, przeźroczyste woreczki przyczepione do roślin i dekoracji). Rozdętki szybko się rozmnażają, jednak i one nie stanowiły u mnie nigdy plagi, jednak słyszałem o wielu takich przypadkach. Rozdętki są małe, więc ich zabijanie jest łatwiejsze, niż zabijanie zatoczków- można po prostu palcem zgniatać idące po szybie ślimaki.


Ampularie (Pomacea bridgesii) - duże, popularne ślimaki, wyhodowane w wielu odmianach barwnych, od żółtych po niebieskie, różowe, fioletowe, na prążkowanych kończąc. W niższych temperaturach dorastają do ponad 10 cm średnicy muszli. Podobno nie jedzą roślin, ale wg. moich obserwacji jest odwrotnie. Niektórzy ludzie mają takie ampularie, które roślin nie jedzą, podobno to kwestia licznych krzyżówek, jakie miały miejsce w długiej historii hodowli tych ślimaków w niewoli. Inni polecają, żeby karmić dodatkowo te ślimaki, ale u mnie niczego to nie dawało. Poza tym, jak to określił pewien akwarysta, "ampularie więcej srają niż jedzą". Ampularie po udanej kopulacji składają nad wodą (w akwarium na szybie lub, jak u mnie, na pokrywie) jajka w formie kokonów z których małe ślimaczki spadają po wykluciu z powrotem do wody.


Neritiny (Neritina sp. - średniej wielkości, ładne, popularne ślimaki jedzące glony jak nikt. Najczęściej spotykane są okazy prążkowanej odmiany Zebra lub Red Onion (zdj.). Osobniki tej drugiej po ponad roku od zakupu zaczęły jeść rośliny w akwarium. Neritiny nie rozmnażają się w typowym akwarium - ze składanych przez nie wszędzie jajek nic się nie wykluwa, ponieważ larwy (z tego co czytałem, te ślimaki mają pływające w toni larwy) potrzebują do rozwoju słonawej wody. 2 neritiny w ciągu 24 godzin wyczyściły mi całkowicie korzeń z glonów, wiele razy już pomagały mi opanować tego typu krytyczne sytuacje, więc są jak najbardziej godne polecenia do akwarium, szczególnie roślinnego. Spokrewnione z neritinami rogate ślimaki z rodzaju Clithon również żywią się glonami.


Do góry