Akwarium po mojemu

Akwarium po mojemu

Do menu głównego

Po tych paru latach w akwarystyce nabrałem już trochę doświadczenia i zorientowałem się, jakie metody prowadzenia akwarium odpowiedają mi najbardziej. Pomyślałem, że trochę tu skrobnę, bo może się to przydać osobom, które jeszcze nie mają większego doświadczenia w utrzymaniu akwarium.

Rozmiar zbiornika - wbrew powszechnej opinii, im większy, tym stabilniejszy i lepszy do nauki - jedyny problem, że im większy, tym więcej roboty jest z jego restartowaniem. Większa masa wody wolniej się nagrzewa i wolniej oddaje ciepło, można też przyjąć, że losowe zanieczyszczenia bardziej się rozrzedzą, jeśli nie wlewasz ich celowo adekwatnie do objętości akwarium.
Woda - kranówa zwykle wcale nie jest taka zła jak się często mówi. Ja "znam" swoją poznańską i przy podmianach leję ją prosto do akwarium, nie stosuję uzdatniaczy i innych takich wynalazków. Do moich celów nadaje się woda dość twarda (14'd) i o pH 7,5. Jeśli potrzebuję wody miękkiej i o niższym pH, zawsze mogę użyć takich rzeczy jak liście dębowe, szyszki olchy czy torf/torfowce. Poza używaniem niezbyt precyzyjnych testów paskowych, nigdy nie badałem parametrów swojej wody, bo nigdy nie miałem z tym problemów. Twarda woda, którą stosuję, jest mile widziana przy uprawie roślin i hodowli traszek. W wyższym pH trudniej o skażenie metalami ciężkimi w akwarium (np. jeśli kranówa płynęła przez miedziane rury, możemy mieć problemy z obsadą akwarium poprzez skażenie Cu). Związki humusowe obecne właśnie w ziemi, torfie, liściach dębowych czy szyszkach również pomagają chronić wodę przed tego typu zanieczyszczeniami.
Podłoże - bardzo ważna sprawa w akwarium, bagatelizowana przez niektórych. Po pierwsze, jest to ogromna powierzchnia życia dla bakterii (nie tylko powierzchnia dna - każde ZIARNKO PIASKU może być domem dla KILKU KOLONII bakterii, a te organizmy w bardzo niewielkiej liczbie zamieszkują toń wodną, w stosunku do różnych powierzchni), które odpowiadają za przetwarzanie produktów przemiany materii mieszkańców zbiornika, mam tu na myśli chociażby wałkowany na wszystkich stronach akwarystycznych i we wszystkich czasopismach cykl azotowy. Jeśli chcemy zresetować już ustabilizowane akwarium, lub takowe mamy, a chcemy założyć nowe - BARDZO pomocne będzie umieszczenie w nowym zbiorniku chociaż dwóch garści podłoża ze stabilnego akwarium, bo zaszczepiamy w ten sposób bakterie w sposób wielokrotnie bardziej efektywny niż poprzez umieszczanie w zbiorniku sprzedawanych w sklepach kapsułek z kulturami bakterii, choćby dlatego, że w tych kapsułkach często umieszczane są nieodpowiednie ich szczepy. Akwarium startujące z dodatkiem starego podłoża dojrzewa znacznie szybciej. Jeśli planujemy dużą obsadę roślin, pod warstwą żwirku lub piachu warto umieścić ziemię, kulki nawozowe, komercyjny substrat "pod żwir" lub własnej roboty mieszankę ziemi, piasku, gliny i torfu. Trzeba też pamiętać, żeby dobrać grubość podłoża odpowiednio do zwierzaków. Dla niewielkich traszek najlepszy jest piasek lub żwirek o granulacji 1-5mm, ale dla np. aksolotli trzeba już podłoża z grubych kamieni, bo zdarza im się je połykać, co zwykle kończy się potem śmiercią.



Oświetlenie - najlepsze są jarzeniówki T4, T5, T8, kompaktowe lub tak zwane "żarówki energooszczędne", czyli po prostu świetlówki kompaktowe na gwinty od żarówek. Dobór oświetlenia zależy od tegoo,gdzie znajduje się akwarium, co w nim hodujemy, jaka jest obsada roślin i jakie jest nasze widzimisię. Jeśli mamy mało roślin, silne oświetlenie może być przyczyną ataku glonów. Świetlówki najczęściej występują w barwach 2700K - "warm white", 3400K - "cool white" (obie dają raczej żółte światło), 4000K i 6400K (białe), wyższe temperatury (wchodzące w fiolet i błękit) spotyka się raczej już w świetlówkach specjalistycznych. Do akwariów roślinnych często poleca się układ oświetlenia: 6400K z przodu, 2700/3400K na środku i 10000K z tyłu pokrywy, ale to już zależy od wielkości zbiornika (już w pokrywie od akwarium o powierzchni 60x30 bywa ciężko z upchnięciem trzech świetlówek i daje to w tym przypadku bardzo dużo światła)

- dla mnie nieodłączny element zbiornika. Rośliny spełniają mnóstwo pożytecznych funkcji. Są po pierwsze bardzo dekoracyjne, po drugie, oczyszczają i natleniają wodę, po trzecie, rywalizująz glonami, chroniąc przed nimi nasze akwarium, zwiększają też powierzchnię życia dla naszych zwierzaków. Trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszystkie rośliny mają takie same wymagania i ich uprawa nie polega na wrzuceniu ich do wody. Będzie to działało z prostymi gatunkami jak moczarka, rogatek, mech jawajski czy Najas, ale wsadzenie żabienicy czy kryptokoryny (czyli roślin o rozbudowanym systemie korzeniowym, które przepadają za żyznym podłożem) do akwarium z gołym dnem w większości przypadków skończy się powolnym obumieraniem rośliny. Jeśli chcesz mieć gołe dno w akwarium, albo masz mało światła,trzymaj się roślin mało wymagających i nie marnuj pieniędzy na kabomby czy rotale. Przy żyznym podłożu i oświetleniu przynajmniej 0,4-0,5 W / litr mamy już lepszy wybór. Cały czas mówię tu o prowadzeniu akwariów typu low-tech, bo w zbiorniki z CO2 i nawożeniem nigdy się nie bawiłem. I od razu tu zaznaczam: wbrew temu, jak niektórym się wydaje, nawożenie akwarium nie jest takie proste i nie wystarczy po prostu lać jakiegoś nawozu, bo w takiej sytuacji szybko nabawimy się glonów. Jeśli chcemy mieć nawożone akwarium z bujnie rosnącymi roślinami wymagających gatunków, wymaga to trochę wiedzy i w celu jej zdobycia odsyłam do Serwisu Miłośników Roślin Wodnych. Poniżej wymieniam kilka przykładowych gatunków roślin akwariowych, jednak moje kryteria są dosyć względne, bo trudno jest jasno przyporządkować niektóre rośliny do konkretnej "klasy" wymagań. Można przyjąć, że rośliny czerwone są praktycznie zawsze dość wymagające.
  • Gatunki niewymagające: Ceratophyllum demersum - rogatek sztywny, Egeria densa - moczarka argentyńska, Taxiphyllum barbieri - mech jawajski, Najas guadelupensis - jezierza mała, Microsorium pteropus - mikrozorium oskrzydlone, Fontinalis antipyretica - mech zdrojek, Anubias barteri - anubias Bartera, Vallisneria spiralis - nurzaniec śrubowy, Hydrocotyle leucocephala - wąkrota białogłowa
  • Gatunki średniowymagające: Ludwigia repens, Hygrophila polysperma, Echinodorus sp., Cryptocoryne sp., Bacopa sp., Monosolenium tenerum - "pelia", Lilaeopsis sp., Sagittaria subulata, Limnophila sp., Glossostigma elatinoides, Rotala rotundifolia, Ceratopteris sp..
  • Gatunki wymagające: Rotala macrandra, Didiplis diandra, Ludwigia arcuata, Limnophila aromatica, Elatine triandra, Staurogyne repens, Pogostemon stellatus
  • Bardzo dobrze, jeśli pozwoli się roślinom wyrosnąć z wody nad jej powierzchnię. Po pierwsze, mają wtedy łatwiejszy dostęp do CO2 z atmosfery, przez co mogą szybciej rosnąć, po drugie, przez szybszą fotosyntezę i oddychanie będą niejako wypompowywać powietrze korzeniami, natleniając podłoże (czym pomagają usuwać szkodliwy siarkowodór), po trzecie - wiele z nich odwdzięcza się za to wydając nierzadko piękne kwiaty.
    Filtracja - jeśli w akwarium masz dużo roślin, funkcja filtra ogranicza się w zasadzie tylko do zapewniania ruchu wody i ewentualnej filtracji mechanicznej. Rośliny i podłoże (próchnica i zamieszkujące je bakterie) spełniają funkcję filtracji biologicznej przez usuwanie metali ciężkich, związków azotu (NH3, NO2, NO3) czy siarkowodoru, dlatego w roślinnym low-techu wystarczy niewielki filtr wewnętrzny. Jeśli nie masz roślin, lub masz ich mało, bądź wolno rosnących, lepiej zaopatrzyć się w porządny filtr wyposażony w złoża do filtracji biologicznej (kaskadowy lub kanistrowy), lub zbudować np. filtr hydroponiczny.
    Mieszkańcy - oprócz "głównej" obsady, takiej jak traszki, rybki czy żaby, cokolwiek hodujemy, zawsze mile widziana jest tak zwana "ekipa sprzątająca" w postaci ślimaków i krewetek czy innych drobnych skorupiaków. Choć wbrew obiegowej opinii prawie żadne z nich nie zjadają glonów, to i tak pełnią bardzo istotną funkcję, bowiem rozdrabniają martwą materię organiczną, taką jak odchody, resztki jedzenia czy obumarłe liście, przyspieszając ich rozkład i mineralizację, która później pozwoli tej materii wrócić do obiegu i zostać wykorzystaną przez rośliny. Dlatego też nie rozumiem ludzi, którzy próbują tępić ślimaki w swoich akwariach, nazywając je "plagą". To bardzo pożyteczne zwierzęta i nawet, jeśli w którymś momencie namnożą się bardzo licznie, ich populacja wkrótce się wyrówna, bo okaże się, że mały ekosystem zbiornika nie będzie w stanie wyżywić ich wszystkich. Zresztą, dla mnie sama różnorodność zwierząt zamieszkujących akwarium jest piękna.
    Podsumowując, stabilne akwarium, w którym zdrowo rosną rośliny, wcale nie wymaga wielkiego nakładu pracy i nie jest wrażliwy na zaniedbanie. W swoich dojrzałych akwariach jedynym problemem podczas dłuższych wyjazdów był nadmierny wzrost roślin, których nie miał kto przycinać, no i ewentualne straty z odparowania wody. Robienie dużych podmian wody jest konieczne w przypadku, kiedy mamy akwarium narażone na nagromadzanie się szkodliwych produktów przemiany materii mieszkańców akwarium, których nie ma kto pochłonąć ani denitryfikować do wolnego azotu N2. W akwarium, gdzie rośliny "zjadają" takie związki, nie musimy aż tak się o to martwić.

    Jeśli zauważyłeś jakieś błędy merytoryczne w tym tekście, proszę napisz o nich do mnie!

    Do góry